Zamawianie loży do restauracji zwykle zaczyna się od zdjęcia w katalogu, a kończy na pytaniu, którego nikt wcześniej nie zadał: ile metrów bieżących faktycznie potrzeba, żeby to zmieściło się przy ścianie i nadal zostawiało przejście dla kelnera.
Zacznij od zmierzenia samej ściany albo wnęki, w której ma stanąć loża, nie od liczby gości, których chcesz posadzić. Długość loży w metrach bieżących przekłada się na liczbę miejsc siedzących w zależności od tego, czy planujesz stolik na 2, 4 czy 6 osób. Przy typowym stoliku na cztery osoby wygodne siedzenie po jednej stronie zajmuje zwykle od 1,2 do 1,4 metra, choć to się różni w zależności od głębokości blatu i tego, czy klienci siedzą naprzeciw siebie, czy obok.
Łatwo też zapomnieć o wysokości oparcia. Modele z niższym oparciem (zwykle 75 do 95 cm wysokości całkowitej) dobrze sprawdzają się w mniejszych salach albo tam, gdzie nie chcesz wizualnie dzielić przestrzeni. Wyższe oparcia (100 do 120 cm) dają gościom większe poczucie prywatności i dobrze oddzielają sąsiadujące stoliki, ale wymagają więcej przestrzeni nad głową, zwłaszcza jeśli sala ma niskie sufity albo loża stoi pod oknem.
Na wybór wpływa też rotacja gości. Modele takie jak loża Monaco dobrze sprawdzają się przy dłuższych, spokojniejszych posiłkach. W lokalu, gdzie klienci siedzą godzinami, liczy się bardziej komfort na dłuższy czas niż łatwość czyszczenia. W pubie czy pizzerii z dużą rotacją jest odwrotnie: tkanina musi być łatwa do wytarcia, a pianka nie może się zapadać po miesiącach intensywnego użytkowania.
Zmierzenie dostępnej przestrzeni i konsultacja z producentem zajmują góra kilka minut, a oszczędzają problem, gdy zamówiona loża okaże się o kilkanaście centymetrów za długa. Długość, kształt i elementy narożne można ustalić indywidualnie na lożach na wymiar, dopasowanych do realnego układu konkretnej sali.